Car sharing, czyli jak tanio jeździć autem

Car sharing, czyli jak tanio jeździć autem
Takie rozwiązanie działa z powodzeniem w wielu miastach na całym świecie. Dzięki niemu można tanio wynająć auto, które czeka na ulicy. Chodzi o car sharing – nowy system wypożyczania samochodów.

Jak funkcjonuje car sharing? Operator działający na danym terenie (zazwyczaj w dużym mieście) posiada flotę samochodów, najczęściej jednego producenta. Udostępnia je użytkownikom, którymi mogą być osoby prywatne albo firmy. Auto można wynająć na czas, w jakim faktycznie będzie się z niego korzystać – dzień, godzinę lub siedem minut. Najczęściej płaci się za minutę jazdy. Pojazdy są gotowe do wyruszenia w drogę, ubezpieczone i zatankowane.
Wynajem odbywa się na bardzo ciekawych warunkach. Nie trzeba udawać się do biura firmy, ponieważ rezerwacji dokonuje się przez internet lub aplikację mobilną.

Jak funkcjonuje car sharing? Operator działający na danym terenie (zazwyczaj w dużym mieście) posiada flotę samochodów, najczęściej jednego producenta. Udostępnia je użytkownikom, którymi mogą być osoby prywatne albo firmy. Auto można wynająć na czas, w jakim faktycznie będzie się z niego korzystać – dzień, godzinę lub siedem minut. Najczęściej płaci się za minutę jazdy. Pojazdy są gotowe do wyruszenia w drogę, ubezpieczone i zatankowane.

Wynajem odbywa się na bardzo ciekawych warunkach. Nie trzeba udawać się do biura firmy, ponieważ rezerwacji dokonuje się przez internet lub aplikację mobilną. Auta czekają w kilkunastu lub kilkudziesięciu punktach miasta. Miejsca te są zaznaczone na mapie, na której widać także, jakie modele są dostępne, ile litrów benzyny znajduje się w baku (w przypadku modeli benzynowych) i ile trzeba zapłacić za wynajem. Przed pierwszym wypożyczeniem weryfikuje się wypożyczającego i posiadane przez niego dokumenty, np. prawo jazdy. Opłaty dokonuje się z góry, online lub ustala się inny sposób płatności dla osób, które korzystają częściej z tej formy najmu.

Jak otworzyć i uruchomić auto? Do tego celu najczęściej stosuje się karty kodowe (dla stałych klientów). Przypominają one typowe karty kredytowe lub francuskie karty Hands Free, używane w samochodach Renault zamiast kluczyków. Możliwe jest również inne rozwiązanie – np. kluczyki do samochodu znajdują się w środku, a na drzwiach zamiast zamka jest ekran dotykowy, na którym wpisuje się kod otrzymany SMS-em.

Mniejsze koszty, mniejsze korki, mniejsze zapotrzebowanie na miejsca parkingowe

Dlaczego car sharing cieszy się zainteresowaniem klientów? Bo jest prosty w obsłudze (do znalezienia, zarezerwowania, wypożyczenia i opłacenia auta wystarcza aplikacja na smartfonie) i sprawia, że z samochodu można korzystać w dowolnej chwili. Ten rodzaj wynajmu doskonale sprawdza się w mocno zatłoczonych metropoliach europejskich, gdzie jest utrudniony dostęp do centrum (często nie wolno wjeżdżać tam określonym typom aut np. wyposażonym w silniki diesla). Tymczasem pojazdy wynajmowane w ten sposób zazwyczaj mają prawo poruszać się nawet po dzielnicach znajdujących się w ścisłym centrum.

To rozwiązanie pozwala również na znaczne zmniejszenie natężenia ruchu (a co za tym idzie – poziomu zanieczyszczeń), ponieważ jedno auto wynajmowane na godziny jest w stanie zastąpić nawet kilkanaście samochodów. Wyliczono nawet, że bardziej opłacalne jest korzystanie z car sharingu niż utrzymywanie własnego auta, które przejeżdża mniej niż 10 tys. km rocznie.

Jedną z największych firm działających w tej branży jest Zipcar, który posiada kilkanaście tysięcy samochodów gotowych do wynajęcia w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Przedsiębiorstwo wypożycza pojazdy klasy średniej. Jego konkurent, Car2Go, ma w ofercie dwuosobowe samochody marki Smart.

Włoski sposób na carsharing

Usługa cieszy się wielkim zainteresowaniem we Włoszech. Bardzo chętnie korzystają z niej nie tylko mieszkańcy dużych miast, ale również turyści. Największą firmą na włoskim rynku jest Eni, która w swojej ofercie posiada małe miejskie Fiaty 500.

Opłaty zależą od czasu wypożyczenia danego egzemplarza i liczby przejechanych przez klienta kilometrów. Jeśli kierowca ma do pokonania niewielki dystans, płaci 25 eurocentów za minutę jazdy. Dopiero po przejechaniu 50 km zmienia się sposób naliczania i płaci się już nie za czas, a za każdy przejechany kilometr (25 eurocentów/km).

Elektryczne Toyoty w Grenoble

Usługa car sharingu idealnie wpisuje się w możliwość wykorzystania aut elektrycznych. Potrzebne są do tego przede wszystkim pojazdy niewielkie, oszczędne i ekologiczne, a czas oczekiwania na klienta można wykorzystać na naładowanie baterii.

Taki program został wcielony w życie pod koniec 2014 r. we francuskim Grenoble (One Mile Mobility). Auta czekają w dwudziestu siedmiu miejscach na terenie miasta, w każdym z nich znajdują się cztery stanowiska do ładowania akumulatorów i sześć pojazdów, wszystkie produkowane przez Toyotę. Dwa mają kompaktowe wymiary, a cztery to najnowsze dzieło japońskich inżynierów – miniaturowe Toyoty I-Road. Są dwuosobowe, ale w odróżnieniu od Smartów pasażer siedzi tu za kierowcą. Takie rozwiązanie sprawia, że samochodzik jest niezwykle wąski i zajmuje bardzo mało miejsca. Auto przypomina skuter na trzech kołach, z tą różnicą, że jedno z nich znajduje się z tyłu, a dwa z przodu. Napęd przekazywany jest na koło tylne, a przednie są odpowiedzialne za skręcanie (zmieniają kąt nachylenia za pomocą systemu Active Lean). Maleństwo rozwija prędkość maksymalną 45 km/h.

Wszystkie auta wypożyczane w Grenoble mogą pokonać maksymalnie 60 km, co wystarcza w zupełności – miasto ma nieco ponad 18 km2 powierzchni i liczy ok. 160 tys. mieszkańców.

Jak zapłacimy za wynajem? Tu obowiązują inne zasady niż w Eni we Włoszech. W Grenoble płaci się za kwadrans wynajęcia pojazdu: za pierwsze piętnaście minut 3 euro, za kolejne 2 euro, a za każde następne 1 euro.

Autka uruchamia się kartą lub za pomocą aplikacji w telefonie. Po odblokowaniu pojazdu trzeba tylko odłączyć go od stacji ładowania i można ruszać. Po zakończonej jeździe odstawia się go do jednego z 27 punktów i podłącza do prądu.

BMW i Mini w Londynie, Wiedniu, Berlinie i San Francisco

Car sharingu nie mogłoby zabraknąć w ogromnym Londynie. Jakie auto kojarzy się z Wielką Brytanią? Oczywiście – Mini (także w wersji kabrio i Countryman). Oprócz Mini do dyspozycji klientów są jeszcze BMW 1. Niebawem dołączy do nich także trzydzieści elektrycznych BMW i30, które rozpoczną pracę wiosną 2015 r.

Obecnie obszar działania obejmuje 65 km2 powierzchni metropolii (będzie się on sukcesywnie zwiększać), a flotą pojazdów zarządza firma DriveNow. W tym przypadku także płaci się za czas wykorzystywania auta – 39 pensów za minutę albo 20 funtów za godzinę. Dzięki wykupieniu specjalnych pakietów minut można zmniejszyć wysokość opłat. DriveNow działa także na terenie Wiednia, Berlina, Kolonii, Hamburga i San Francisco.

Źródło: focus.pl (REKLAMA), Autor zewnętrzny

Komentarze (2)